Dzięki bioterapii u Jacka nadal mam nogę! Choruje na cukrzycę od wielu lat, rany jakiekolwiek bardzo kiepsko mi się goją. Pod koniec grudnia przewróciłam się w domu, zrobił mi się ogromny krwiak, który po paru dniach pękł. Okazało się ,że pod spodem jest wielka rana 10 na10 cm. Dostawałam różne leki , ale było coraz gorzej i rana zaczęła gnić. Przeszłam parę cykli bioterapii i stał się cud ! Rana prawie znikła , cukry wróciły do normalnych wartości. Bardzo gorąco polecam.
Terapeuta z powołania – tak mogłabym określić Jacka po doświadczeniu kilku terapii. Po pierwsze odpowiedzialny - rozważnie i kompleksowo traktujący każdy problem. Terapia poprzedzona jest wnikliwą rozmową i przekonujesz się, że powierzasz swoje zdrowie w dobre ręce. Nie tylko skrupulatnie docieka źródła schorzenia, czy zaburzeń, ale również ściśle współpracuje z klientem w trakcie i pomiędzy zabiegami. Po drugie zależy mu, by naprawdę skutecznie pomóc każdej osobie, z którą pracuje. Po trzecie w sposób naturalny budzi zaufanie dzięki swojej fachowości i szerokiej wiedzy a także subtelnemu podejściu do ludzi.
Cierpiałam na dokuczliwe bóle menstruacyjne prowadzące niekiedy do omdleń oraz zaburzenia snu spowodowane silnym stresem. Na skutek terapii poprawiła się jakość i długość mojego snu, znacząco wzrósł poziom mojej energii życiowej oraz powróciło poczucie wewnętrznej harmonii, polepszyła się koncentracja, nastrój i wigor i apetyt, poprawiła się kondycja włosów i skóry, a co najważniejsze, wcześniejsze silne bóle menstruacyjne uległy złagodzeniu, dzięki czemu zdecydowanie zredukowałam ilość przyjmowanych środków przeciwbólowych. Jestem wdzięczna i zdecydowanie polecam współpracę z Jackiem!
Panie Jacku – szukałam bioenergoterapeuty i przypadkiem trafiłam na Pana. Po rozmowie telefonicznej bardzo szczegółowej, umówiłam się na terapię /w sumie było ich 3/. Przekonał mnie Pan swoją wiedzą, zaangażowaniem i potraktował mnie w sposób indywidualny. Do terapii tej odnosiłam się dość sceptycznie ale dziś mogę polecić ją każdemu, kto jest w potrzebie. Zgłosiłam się do Pana z wieloma dolegliwościami, takimi jak: kłopoty żołądkowo-jelitowe, stłuszczona wątroba, kłopoty z trzustką, słaba praca nerek, bóle w pachwinach, zwyrodnienia na stopach pod palcami /od lat/, co bardzo utrudniało mi w chodzeniu, stłuczone ramię przez upadek, niesenność i nie pamiętam co jeszcze. Po pierwszej…
Profesjonalne i indywidualne podejście do klienta obszerna wiedza i wszechobecna miła atmosfera. Korzystaliśmy całą rodziną niejednokrotnie z zabiegów bioenergoterapii w zakresie bólu zęba, zapalenia zatok czy budowania odporności. Za każdym razem odczuwam mrowienia ,uczucie ciepła i pulsowanie chorego miejsca co pozwala że z gabinetu wychodzę podbudowana i pewna, że w moim organizmie zostało wszystko " wyprostowane.
Dzięki bioterapii u Jacka nadal mam nogę! Choruje na cukrzycę od wielu lat, rany jakiekolwiek bardzo kiepsko mi sie goją. Pod koniec grudnia przewróciłam się w domu, zrobił mi się ogromny krwiak, który po paru dniach pękł. Okazało się ,że pod spodem jest wielka rana 10 na10 cm. Dostawałam różne leki , ale było coraz gorzej i rana zaczeła gnić. Przeszłam pare cykli bioterapii i stał się cud ! Rana prawie znikła , cukry wróciły do normalnych wartości.Bardzo gorąco polecam.
Jestem w 6 miesiącu ciąży , mam słabą odporność organizmu i bardzo często mam opryszczkę na ustach ( niestety nie działają na mnie żadne leki ). Pan Jacek zaproponował , że zrobi mi sesję na wzmocnienie organizmu. Opryszczka z ust zniknęła już po 2 sesji. Gdybym nie doświadczyła, to nie uwierzyłabym 🙂 Także polecam z całego serca 🙂
Dzięki bioenergoterapii Domancica wstaję i chodzę bez bólu. Już od dłuższego czasu bolały mnie kolana i kręgosłup. Nie mogłam przez to spać w nocy. Leki jak i maści przeciwbólowe przestawały działać. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do terapii, ale ku mojemu zaskoczeniu ból się zmniejszył już po pierwszym dniu. A po czwartym naszym spotkaniu, ból w kolanach jak i kręgosłupie całkowicie ustąpił. Ponadto od 10 lat choruję na cukrzycę . Brałam insulinę 3 razy dziennie po 16 jednostek . Po pierwszym cyklu terapii unormował mi się cukier i aktualnie insulinę biorę dwa razy dziennie po 7 jednostek. Cukier jest stabilny.…
